Wychodząc od Peter'a uśmiechała się w duchu, ze udało się rozpracować kamery.Nie było najmniejszego problemu z odgadnięciem,który z tych wszystkich klientów to ten,którego szuka.Łysy, tatuaż w kształcie krzyża, szybkie auto.To musiał być on.Najzabawniejsze dla niej było to,że nie wiedziała kogo szuka.Nie chodziło o mężczyznę ze kamery, bo w tym czasie kolega go sprawdzał, ale o jego szefa.Nie miała pojęcia jak wygląda,jak się nazywa i najważniejsze-dlaczego to robi. Ciągle zastanawiała się o jakich porachunkach mówili Ci faceci w piwnicy.Może to rodzina jednego z wielu ludzi,których zabiła,i którzy teraz chcą się zemścić?
Zauważyła ładną,wysoką blondynkę o krótkich włosach,która właśnie do niej podchodziła.Była ubrana w obcisłe jeansy oraz bokserkę a do tego brązowe botki.Zupełne przeciwieństwo do czarnych skórzanych spodni,równie czarnej i obcisłej bluzki i ciemnych butów,które miała na sobie Katherine.Dziewczyna stanęła obok niej, przywitała się i dodała z lekkim uśmiechem:
- No więc od czego zaczynamy.- Znała się z Caroline od 6 lat, czyli od początku 'pracy'. Od zawsze ją lubiła chociaż czasami jej pesymizm doprowadzał ją do szału. Podała jej zdjęcie Jake'a.- Ładniusi. To jego szukamy?
-Nie musimy go szukać. Chodzę z nim do klasy.Ale nie,to nie jego szukamy. Jest po prostu jednym z jego ludzi. Ściga mnie. Jedyny plus to taki, że nie wie jak się nazywam i jak wyglądam.
-Chcesz go zwabić w jakieś ustronne miejsce, by go torturować aż zmięknie i wszystko wyśpiewa?
-Mam lepszy pomysł-uśmiechnęła się pod nosem prowadząc koleżankę do auta- Mam zamiar się do niego zbliżyć. Chce się dowiedzieć jak najwięcej nie robiąc mu przy tym krzywdy. Po prostu udam zagubioną uczennice,której ktoś musi pokazać szkołę.
-Ryzykowne.-mruknęła-Co jeśli go nie doceniamy? Jeśli zorientuje się w tym wszystkim i to on wykorzysta Ciebie a potem zabije?
- W takim razie będziemy wiedzieć, że to był zły plan.- zaśmiała sie bez humoru.
- Pomogę Ci-rzekła otwierając drzwi od strony pasażera-Ale pozwól, ze trochę zmienimy Twój styl. Śliczna buźka to nie wszystko. Musisz też seksownie wyglądać ..
**
Zanim wysiadła, poprawiła swoją krótką, czarną, rozkloszowaną spódniczkę oraz sweterek, pod którym widniała dżinsowa koszula.Swoje ocieplacze odkryła na tyle, żeby wystawały nad glanami. Nie spodziewała się,że Caroline pozwoli jej je ubrać. Sądziła, że da jej obcasy i bez słowa dyskusji będzie musiała w nich paradować ale dziewczyna uznała, że te buty dodadzą jej pazurka. W ten sposób wygląda jak seksowna ale i niewinna uczennica. Poprawiła jeszcze kapelusz by nie nachodził za bardzo na czoło ale też aby nie spadł po czym przerzuciła sobie torbę przez ramie i wyszła z auta.
Przechodząc obok auta, wokół którego stała grupka futbolistów zauważyła jak oblizują wargi i mierzą ją wzrokiem od stóp do głów. Uśmiechnęła się do nich przelotnie i szybko odeszła w stronę swojej szafki.Wpisując szyfr rozglądała się na boki w poszukiwaniu chłopaka. Udawała jeszcze przez jakieś 2 minuty,że czegoś w niej szuka ale nadal się nie zjawił. Skierowała się do klasy gdzie siedziały cztery dziewczyny poprawiające makijaż. Pierwsza, która ją zobaczyła posłała jej złe spojrzenie i szturchnęła drugą. Po chwili wszystkie na nią patrzyły i nie wyglądało, że chcą sie z nią zaprzyjaźnić.Przeszła obok nich do ostatniej ławki mając nadzieje,że będzie wolna.Wyciągając potrzebne książki zauważyła ładną blondynkę o długich nogach,która stanęła przed jej ławką.Skrzyżowała ręce na piersiach i uśmiechnęła się kwaśno:
-Jeśli sądzisz, ze ubierając się jak ladacznica jakiś chłopak na Ciebie spojrzy, to grubo się mylisz.
- Jeju, a myślałam, że będę miała najlepiej widoczne nogi ale widać, przebiłaś mnie- zrobiła smutną minę patrząc na jej bardzo krótką sukienkę, która prawie odsłaniała jej pośladki.Blondynka otwierała już usta by się odgryźć ale do sali weszli inni uczniowie z nauczycielem,a po chwili rozbrzmiał dzwonek. Spojrzała na grupkę chłopaków koło ławek i zauważyła tego którego szukała. Został obwieszony przez 'klasowe piękności'. Trudno było z jego miny odgadnąć czy mu się to podobało, czy marzył by być dla nich niewidzialnym.Uśmiechnęła się na tą myśl. On też ją zauważył. Uśmiechnął się do niej łobuzersko, opędził się od dziewczyn i podszedł do niej.
- Można? - zapytał, nie czekając na odpowiedz usiadł obok niej i odwrócił się do niej przodem.
- Jestem Jake.- wystawił w jej stronę dłoń,która uścisnęła- Nie zauważyłem Cię tu wcześniej. Pierwszy dzień?
- Katherine. Można tak powiedzieć. Zapisana jestem od wczoraj i byłam już na dwóch lekcjach, ale uznajmy, ze to mój pierwszy dzień.- Zaśmiał się.
- Skąd jesteś?
- Aktualnie stąd.
- A wcześniej? Gdzie chodziłaś do szkoły, gdzie mieszkałaś?
- Ostatnie parę lat mieszkałam w Londynie, często się przenoszę.
- To znaczy, ze niedługo nas opuścisz?
- Tego jeszcze nie wiem- uśmiechnęła się.
-Czy ja Wam nie przeszkadzam ?! - Odwrócili się w stronę nauczyciela, który przerwał robienie notatek i wpatrywał się w nich z surową miną.
- Przepraszam, chciałem przywitać nową uczennice. Chyba powinienem zrobić to na przerwie.. - rzekł szatyn przesłodkim głosem. Nauczyciel skarcił go,że na lekcji powinien się uczyć zamiast zapoznawać się z dziewczynami ale po chwili wrócił do swojego poprzedniego zajęcia. Kath postanowiła wykorzystać okazje:
- Chciałbyś oprowadzić mnie po szkole?Nie bardzo wiem co gdzie się znajduje a trochę trudno jest mi kierować się przez cały czas mapką.
- Z przyjemnością. Spotkajmy się na długiej przerwie pod fontanną, dobrze? - uśmiechnął się do niej szeroko.
- Idealnie.- Odwróciła się w stronę tablicy z tajemniczym uśmiechem na ustach.
A kiedy dalsza część ? :3
OdpowiedzUsuńWciągnęłam się, całkiem dobre. Co prawda robisz dużo błędów, ale jestem w stanie Ci to wybaczyć :D
Trochę za ogólne, za krótkie, ale tajemnicze i fascynujące. Brawo :)
Mhm. Wciąga. Mimo błędów i długości.
OdpowiedzUsuńCzekam na więcej :)
Jestem zaciekawiona. BRAWO ZA POMYSŁOWOŚĆ :)
OdpowiedzUsuń