Katherine szybko wychodziła ze swoimi walizkami z domu letniskowego przyjaciela Jake'a. Zapakowała je do bagażnika, zamykając go.
Wyciągnęła z auta list, który pisała w postoju na czerwonych światłach, i położyła go na ladzie w kuchni.
Zapłakana, wyszła, zamykając dom na klucz. Wsiadła do auta i odjechała, nie oglądając się w lusterka.
**
Otwierając drzwi domu, Jake'owi nie schodził uśmiech z twarzy. W końcu mógł byś z Katherine. Miał pewność, że ona też tego chce.
Została mu jeszcze jedna sprawa. Korzystając z tego, że nie ma jeszcze Katherine, wybrał numer do Mileny.
Odebrała po kilku sygnałach.
- W końcu. Nie mogłeś zadzwonić wcześniej? Ja tu tęsknie Jake. Kiedy wrócisz?- zapytała.
Nie chciał robić tego przez telefon, ale nie chciał w dalszym ciągu zdradzać dziewczyny. Lubił ją i szanował dlatego zasługiwała na prawdę.
- Nie wiem kiedy wrócę. Posłuchaj..Nie chce Ci tego dalej robić. Zasługujesz na kogoś lepszego..- Cisza. W oddali słyszał szloch dziewczyny.
- Chodzi o nią, prawda?
- Tak, Milena, chodzi o Katherine, ja..
-Spałeś z nią? - przerwała mu.
- Tak..
Znów cisza a po chwili szloch dziewczyny.
- Ja Ci to wybaczę, słyszysz? Tylko proszę cię wróć. Kocham Cię..
- Przepraszam, ale nie mogę. Nie chciałem robić tego przez telefon ale zrozum. Zobaczymy się jeszcze nie długo. Przepraszam, Milena. - Rozłączyła się.
Trochę smutny już chłopak oparł kark o kanapę, przymykając oczy.
Nie mógł się doczekać kiedy wróci brunetka. Wstał i zaczął chodzić po domu.
Wbiegł schodami do pokoju, przebierając się w dresy, po czym zszedł ponownie na dół.
" Może zrobię coś do jedzenia.. " - pomyślał. Poszedł do kuchni i natknął się na zmiętą karkę z jego imieniem.
Już czuł,że to coś nieprzyjemnego. Zanim ją otworzy, chciał zadzwonić do Katherine i upewnić się, że wszystko jest w porządku.
Kliknął na jej zdj, które zrobił gdy spała, i nacisnął zieloną słuchawkę. Po trzech sygnałach rozłączyła się. Przeczesał rękami włosy, biorąc skrawek papieru do ręki i siadając z nim na krześle..
Jake
przepraszam jeśli teraz na mnie czekasz i zastanawiasz się co mnie zatrzymało. Mam nadzieje,że czytasz to od razu po wejściu do domu, tak było by lepiej.
nie wrócę Jake.
to był ostatni dzień, jutro wyjeżdżam na misje, pamiętasz? To naprawdę trudne, bo takie misję przeważnie są samobójcze, a ja nie chce mieć niczego na sumieniu.
To co powiedziałam Ci dzisiaj obok auta to prawda. Kocham Cię.
Nie chce jednak rozdzielać Ciebie i Mileny.
Naprawdę się cieszę, że Cię poznałam i wciąż mam uśmiech na ustach, na pamięć o wszystkich naszych spędzonych chwilach.
Proszę Cię, zrozum mnie. Nie chciałabym dopuścić do takiej sytuacji, gdzie musiałbyś stracić życie, a dobrze wiesz,ze w naszym zawodzie to nieuniknione.
Myślę,że jeszcze się zobaczymy. Mam nadzieje, że nie będziesz miał mi niczego za złe.
Skończ z tym Jake. Rzuć tą pracę w cholerę i wyjedz. Nie chce usłyszeć, że coś ci się stało, dobrze? uważaj na siebie.
Katherine
**
Katherine ocierała łzy z policzka, odchylając głowę do tyłu. Nie chciała żeby to tak się skończyło. Wręcz przeciwnie - to miało rozkwitać. Ona miała taką nadzieję.
Poprawiła swój idealnie umalowany makijaż patrząc w lusterko, które znajdowało sie w przesadnie drogiej torebce.
Musiała być piękna.
Auto zatrzymało się. Słyszała jak kierowca otwiera swoje drzwi i okrąża samochód by otworzyć przed nią drzwi.
Była na miejscu.
Nie ma już odwrotu.
Drzwi otworzyły się, przepuszczając oślepiające światło, które nakazało jej zmrużyć oczy.Westchnęła, wychodząc i pozwalając sobie na myśl, że aby spotkać Jake'a, musi być silna.
Musi spełnić misje.
_________________________________________________
No cóz. Sama się tego nie spodziewałam. Liczyłam na większą ilość rozdziałów i na drugą cześć tego wszystkiego ale jak widać brak jakiegokolwiek zainteresowania już. Mam nadzieje, że do tej pory Wam się podobało :) Opinie możecie zostawiać w kom :)
ale , że jak to ????????? ;/ nie możesz tego tak zostawić. musisz skończyć!!! to okrutne ;((((((( całkowity brak odpowiedzialności z twojej strony ...
OdpowiedzUsuńw tej chwili to jest całkowity brak zainteresowania :)
UsuńPisz kolejnee , piszesz bardzo dobrze i ciekawiee :D
OdpowiedzUsuńbłagam , pisz dalej , bo stracisz mój podziw i miłość do tego co piszesz ;c
OdpowiedzUsuń